To nie miłość, to coming out
Sprawa wygląda dość groteskowo. Oto po wielkiej aferze towarzysko — środowiskowej, objawiającej zawstydzającą miałkość naszego literackiego światka, Ignacy Karpowicz — bohater całego zamieszania, sprawny dość, choć amoralny pisarz — wydaje kolejną powieść. Następuje to parę lat po żenadzie, w której literaci i krytycy sięgnęli obyczajowego dna, piorąc publicznie brudy i przebijając poziom wszelkich portali plotkarskich. Wśród oskarżeń o gwałt (starszej krytyczki na Pisarzu), o nieoddane pieniądze (krytyczce przez Pisarza), świadczenie usług seksualnych dla kariery (przez Pisarza — krytykom), wreszcie promowanie kochanka (Pisarza przez krytyka, sekretarza nagrody Nike, redaktora…